Jesteście najbardziej naiwnym plemieniem, jakie stąpało po tej ziemi i to czyni z was łatwo sterowalne narzędzia, których ruchy, można nie tylko przewidzieć, ale, przede wszystkim zaprogramować...
Każdy zastanawia się, dlaczego Amerykanie nie dokonają rozsądnych wyborów?! ( np: Dlaczego Ron Paul nie zostanie kolejnym prezydentem USA?)
Z tych samego powodu, dla których nie zrobili tego do tej pory Polacy, Niemcy czy Rosjanie ...
Jaki to powód?!
Wszechogarniająca manipulacja, zakazy, beztroska, strach, bez nadzieja, zobojętnienie, głupota i agonia intelektualna,która nie pozwala rozsądnie myśleć ...
Jeśli ktoś obiecuje wam sukces finansowy i militarny znaczy to, że jest przestępcą, spekulantem, terrorystą i złaknionym krwi, kasy i władzy desperatem, barbarzyńcą, okultystą, kłamcom, który powie wam wszystko, aby zdobyć władze waszymi rękoma i na waszych plecach wjechać po zwycięstwo, które wyjdzie wam bokiem jak, każde inne kłamstwo i deprawacja !
Chciałbym, aby Polaka zaszła jak najdalej, jednak obawiam się,że jest to niemożliwe.
Myślę tak spoglądając na wybory Polaków, które zawsze pomimo dobrych chęci były złe i dziecinnie naiwne ...
Nie jesteście gorsi od innych narodów, nie jesteście głupsi,ale jesteście najbardziej naiwnym plemieniem, jakie stąpało po tej ziemi i to czyni z was łatwo sterowalne narzędzia, których ruchy, można nie tylko przewidzieć, ale, przede wszystkim zaprogramować i żeglować na waszej niewiedzy, naiwności i łatwo wierności ...
Kochajcie system, a ten zrobi sobie dobrze waszym kosztem!
Amerykanie tak naprawdę niczym nie różnią się od Polaków w ciągu 200 lat dokonali tylko dwóch dobrych wyborów pozwalając, aby ostatni z nich wymknął się im z rąk wraz ze śmiercią JFK...
Pisząc to nie mam na myśli tylko Polaków czy Amerykanów...
Bowiem swoistej manipulacji uległo większość tzw. cywilizowanych państw oddając swe losy w ręce syjonistów, których jedynym celem, jest cel nadrzędny - czyli totalitarne, post socjalistyczne, globalne megapaństwo oparte na kontroli, nadzorze, manipulacji oraz terrorze,którego już dziś doświadczamy na każdym kroku naszego żywota ...
Anormalność, demoralizacja, upadek myśli, obyczajów, prawa,etyki,ludzkiej wrażliwości… to codzienność wykreowana przez psychopatyczne umysły anty ludzi stojących nad zniszczonymi moralnie i psychicznie społeczeństwami ...
...żyjąc jednocześnie ich kosztem.
Twierdząc, że to ich prawo... lepszego pochodzenia, krwi, rasy...
Oczywiście każdy, choć trochę inteligentny człowiek kierując się logiką krzyknie:
Bzdura... Natura wykreowała jeden gatunek równy wobec siebie i innych gatunków !!!
Pieniądz i spekulacja to droga prowadząca od bańki do bańki (finansowej, technologicznej…) i od wojny do wojny, to wszystko dzieli was na kontrolowane i przewidywalne stada na rękach, których dochodzą do władzy ci,którzy tej władzy pragną.
Chronią się oni za manipulacją, pseudo prawem, kłamstwem i przemocą, która zamyka usta tym, którzy wiedzą zbyt wiele. ( Jeśli publiczne ośmieszenie ich nie przyniesie konkretnych efektów ...)
Moje słowa i tak trafią w próżnie, nawet, jeśli, wy będziecie musieli za to zapłacić życiem, głodem, demoralizacją i tak wybierzecie swoich oprawców na własnych panów...
To wasz głupi naiwny wybór, za,który zapłacą wasze dzieci i wnuki ...
Wolicie schematy, manipulacje, morza łez, morza krwi, morza kłamstwa...zdrady, deprawacje, ciemne wieki, pompatyczne słowa, sztuczne autorytety i fałszywych proroków... niż prawdę i sprawiedliwość.
Boicie się własnego zakłamanie i tego, że trzeba było by się przyznać do własnych błędów, wypaczeń historii, polityki, nauki... a wreszcie i religii...
Ale uwierzcie mi… warto, warto zobaczyć nie tylko wschód słońca, ale i jego zachód, aby dopełnić i tak to, co nieuniknione ...
Stado pozostanie dopóty stadem, dopóki wierzyć będzie w pasterza, który nadał mu tą nazwę oraz przeznaczenie i cel ... (wygodny dla pasterza i jego polityki)
Jeśli chcecie być baranami,osłami,zwierzyną hodowlaną, kretynami...rozciągniętymi pomiędzy tak a nie, a lub b, prawo lub lewo ....
...dalej wierzcie w ustroje, religie, demokrację, liberalizm, konstytucję i hierarchię, która śmiejąc się nazywa was stadem i robactwem ...
Nie wykorzystaliście jako naród ani jednej szansy...
Przypomnę tylko kilka: 1410, Unia z Litwą, a nawet podłożyliście ogień pod własny stos przyjmując z Francji wypędzonych Żydów chazarskich,
(kto przyjmuje wypędzone szczury z tonącego statku?! i pozwala szczurom rządzić skrycie państwem skłócając go wewnętrznie i czyniąc bezradnym jedną formułką: Liberum Veto! Tak, właśnie osioł!!! ) .
Co zrobił dalej genialny naród … nadstawił drugi policzek, zniszczył i zaprzepaścił tryumf pierwszej i drugiej wojny światowej, przegapił rozpad tezy i anty tezy kapitalizmu i komunizmu...
Przespaliście pozorną transformację pozwalając kraść, nadużywać i znęcać się nad wami przedstawicielom tzw. władzy…
Pozwoliliście, aby zawsze ktoś decydował za was i ustalał, co dla was jest najlepsze, a wy tańczyliście zachłyśnięci wolnością, amokiem deprawacji na grobach swoich ojców, dziadów… przyznając rację ich oprawcom...
Nałogi, popędy… zabrały wam rozum, kradnąc serce i dusze zastępują je kontem w banku, gołą dupa w tv i kłamstwem, z którym musicie posłusznie żyć...
Bo to przecież demokracja,gdzie bogaty kat znęca się nad każdym, kto jest słabszy lub nie raczy słuchać tego, co się do niego mówi ...
Szkoda tylko, że oddaliście swój los w ręce psychopatów trzymających was na krótkie smyczy obietnic i igrzysk, które trwają i będą trwać, aż do czas, kiedy umrze ostatni widz ...
Stadion zwany wolnością, demokracją został już obstawiony a lwy czekają już tylko na was ...
Macie swoje „Quo Vadis” Polacy!
Tylko tutaj bez waszego PRZEBUDZENIA nie będzie happy endu!
Wojciech Dydymus Dydymski
(http://facebook.com/ligaswiataeurope)

Ponoć żadna praca nie hańbi i jest w tym trochę racji, jednak dobitnym faktem jest to, że o ile może praca nie hańbi to na pewno hańbi,niszczy i deprawuje pensja, którą otrzymuje się za niewolniczą pracę !!!
Pusto musi być w głowach tych, którzy analizując,nie rozwijają idei własnych odkryć i dokonań ...
Krótko i na temat...
Wybory 2011 w Judeo-Polonii
Dlatego ma Pan żal do stada.
To jest tak, że każdy z tego stada ma żal do reszty stada bo wydaje mu się że większość poza nim głosuje głupio i jest zmanipulowana.
A ci co kontrolują się z nas śmieją.
Konkretne pomysły - czyli takie,że zadziałają skutecznie na masy.
Każda małpa po pewnym czasie nauczy się pewnych reakcji...jednak naród nadal niczego się nie nauczył!!! i nie nauczy dopóki siłą nie zaczną mu zabierać tego co mu jeszcze zostało...
Wyniki wyborów nie moją żadnego znaczenia na los Polski, czy Polaków...są elementem rozrywki medialnej ...
Wyniki wyborów nie mogą być rzetelne z kilku względów:
- niezależnie na kogo głosujemy i tak rządzą syjoniści
- naród nadal wierzy w różnice pomiędzy ugrupowaniami
-naród nie ma siły (boi się) powiedzieć dość i zniszczyć koryto
W prostych słowach
- likwidacja sejmu ,senatu
-12 ministerstw jako jedyny element administracji
- polityka rynkowa, podaż i popyt kształtują rynek
- nowa waluta
- niezależność energetyczna
- niezależność polityczna
- likwidacja pensji minimalnej
...
Współczuję,
Dariusz R. Bojda
Głupota stała się taką samą chorobą społeczną jak obojętność... i jedna i druga są już przenoszone pokoleniowo ...
Natomiast syjonizm jest powodem manipulacji, która stała się podstawą ludzkiej obojętności a zaraz potem głupoty...
pozdrawiam
Wojciech dydymus Dydymski
Tak mi bije lewactwem z tego postu że aż cały ekran zaświecił mi się na czerwono. Wydaję mi się że autor powinien wrzucać takie teksty na jakieś forum Antify, a nie NE.
Anarchia , gdybyś spojrzał kilka tekstów wstecz...również nie jest przeze mnie akceptowana....
Są formy współegzystencji pozbawione czynników politycznych , ustrojowych czy systemowych i do takiej współegzystencji dążymy...
Jeśli zabieramy głos w celu nawiązania polemiki, poznajemy całość materiału i poglądów aby się nie kompromitować...
Pozdrawiam
WDD
prosze przestac uzywaz slowa oznaczajacego najwyzsza forme organizacyjna spolecznosci ludzkiej .... dobrze? chaos i bezlad to chaos i bezlad a nie anarchia ....
"W prostych słowach
- likwidacja sejmu ,senatu
-12 ministerstw jako jedyny element administracji
- polityka rynkowa, podaż i popyt kształtują rynek
- nowa waluta
- niezależność energetyczna
- niezależność polityczna
- likwidacja pensji minimalnej "
proszę mi powiedzieć, kto ma to zrobić, gdy wynik wyborów jest taki, a nie inny?
Ma Pan partię o takim programie?
I dalej; a jakby nawet - to, co dalej?
W sumie - kolejna strata czasu.
PS. Jeśli rzeczywiście myśli Pan o naprawie RP - zapraszam do lektury idei CP. W ciągu najbliższych dni będę zamieszczał nową wersję tekstową.
Oto racjonalnie uzasadniony projekt/projektant (reszty na razie nie ma): http://www.racjonalnyrzad.pl/
PS
Kontynuowanie walącej się, wadliwie zaprojektowanej konstrukcji, renowacja gruzów nie ma żadnego sensu/nie da się zbudować normalnie funkcjonującego państwa, społeczeństwa z osobników nienormalnych, chorych!
Robotnicy/tzw. masy są od wykonywania - niepodważalnych racjonalnie - poleceń, a nie: bo ja to bym chciał/a:
http://www.wolnyswiat.pl/14h3_pliki/image019.gif
http://www.imagic.pl/files//24301/./NAIKOMPETENTNIEISI%20LUDZIE%20W%20DEMOKRACJI....png
http://www.imagic.pl/files//24301/./PAN%20ZDZISIO%20RENCISTA.png
http://www.imagic.pl/files//24301/./PKB%21...%20GDZIE%20LADUJA%20PIENIADZE.png
Bo to, i tylko tak jest jedynie słuszne, no bo tak, i już!...
Żadna partia ,żadna instytucja nie opiera się na ludzkich interesach ale na profanacji ludzkiej godności...
Nasz pomysł polega na demokracji bezpośredniej w której ministerstwa są zależne od obywatela i sytuacji rynkowej... służą jako podmiot społeczny a nie system narzucający władze ..
Pozdrawiam
Wojciech dydymus Dydymski
Odnośnie kierowania się głosem ludu - praktyka:
Najpierw nieoczywista oczywistość w demokracji: nim bardziej ktoś jest konstruktywny, tym ma mniejsze, praktycznie żadne, możliwości osiągania pozytywnych celów, i, co oczywiste - nim ktoś jest bardziej, praktycznie, destrukcyjny, tym łatwiej będzie mu realizować szkodzenie i tym bardziej będzie mu się powodziło
Jak ktoś słusznie zauważył: system demokratyczny ma za zadanie, oficjalnie/psychologicznie, przenosić odpowiedzialność za niekompetencję, szkodliwość, destrukcję, medialną, polityczną, gospodarczą, rządzących na ich wybierających, czyli na wyborców/ich ofiary/masy...
Dodam jeszcze, że w tej utopii wywiązuje się błędne koło: destruktorzy nie wskażą, nie dopuszczą do rządzenia osoby konstruktywne, konstruktywnej alternatywy, nie tylko nie wyedukują mas, ale jeszcze pogrążą swoje ofiary, a ponieważ masy nie potrafią sobie wyobrazić prawidłowego rządzenia, bo uczą się tylko na przykładach, a rządzący NIGDY pozytywnych przykładów nie dali, to wolą kontynuację znanej i rozumianej destrukcji...
PS
Ułatwia to także psychopatom samousprawiedliwienie się/przenoszenie, jak zawsze, winy na swoje ofiary, również poprzez (wewnętrzne) twierdzenie: a kto dał się nabrać i mnie wybrał...; a kto pozwala sobie szkodzić, się pogrążać...; no to do kogo pretensje...
I jeszcze coś: nikt z tych osobników nie będzie bezwolnego, dowolnie manipulowanego, wykorzystywanego, pogrążanego bydła, bez godności, zdolności do obrony, konstruktywnego działania, szanował, bał, nim się przejmował!
Dla mas KLUCZOWĄ informacją jest ilu z nich popiera daną osobę, propozycję - bo wówczas zadziała instynkt stadny, a po jemu ulegnięciu zespół nagrody...
Od kierowania ciałem/komórkami jest świadomy, predysponowany do tego mózg, a nie komórki, bo one są od wykonywania poleceń, we własnym interesie. A gdy przestają się podporządkowywać, to powstaje nowotwór - więc giną i komórki i mózg!
Demokracja, to właśnie taki nowotwór. A "mózg" nigdy nie rządził ludźmi. A ponieważ masy uczą się tylko na przykładach, a przykłady od zawsze są złe, tak więc nie potrafią sobie wyobrazić prawidłowego rządzenia, stąd są mu przeciwne... Więc mają nowotworową wolność...
TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII
http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=12
Nigdy nie posłuchaliście, nie wsparliście, nie wybraliście ludzi pozytywnych, konstruktywnych, wybitnych! Zawsze słuchacie, wspieracie, wybieracie osobniki szkodliwe, destrukcyjne, negatywne...!
Zastanówcie się: CO NAPRAWDĘ, i wszechstronnie, się dzieje od setek lat, z tym że od dziesięcioleci coraz jaskrawiej, a do ostatnich lat jeszcze BARDZIEJ... Więc na co NAPRAWDĘ czekacie/na co Wam wciąż każą czekać... (czy kiedykolwiek doczekaliście tego, co Wam obiecywano, czy wręcz PRZECIWNIE...)
Osoby konstruktywne dostosowują się do sytuacji, przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe, pozytywnie, a osobniki destrukcyjne przystosowują się do sytuacji negatywnie.
Nie ma, poza destrukcyjną dyktaturą, równie nieefektywnego systemu jak system, w którym to masy mają wpływ na podejmowane decyzje, czego dowodem jest lawinowo rosnąca ilość i skala problemów...
PS
Tam nie są „oni”, tylko jedni z WAS (różnice polegają tylko na sposobie szkodzenia i tego uzasadniania, w tym również z tego powodu, że nikt nigdy nie nauczył niczego innego masy. Tak naprawdę, to ich akceptujecie, bo to są swojaki - jedni z was (macie wspólny język i takie same cele). Natomiast osoby wybitne, ich język, cele, konstruktywizm, to są dla was sprawy nieakceptowalne, anormalne, złe, niezrozumiałe i abstrakcje)...
Demokracja nie ma na celu rozwiązywanie problemów, w tym im zapobieganie, a wręcz przeciwnie: ma na celu prosperowanie dzięki problemom, przez tego beneficjentów: bankierów, finansistów, fabrykantów, polityków, właścicieli i pracowników mediów...! Stąd odpowiednio się przygotowuje i wykorzystuje „głos ludu”...
Ustrój racjonalny w samej swej, w tym KONSTRUKCYJNEJ, istocie wręcz przeciwnie – ma na celu: rozwiązywanie, w tym zapobieganie problemom! Jego kwintesencją jest osiągnięcie jak największej wiedzy, zrozumienia, świadomości wśród ludzi! Stąd budzi taki sprzeciw tzw., prosperujących..., elit.
Dowód pośredni czym jest demokracja: skoro rządzący destruktorzy w demokracji twierdzą, że demokracja jest najlepszym systemem, to co można o tym systemie sądzić...
Znaczna część ludzi myśli, i odpowiednio do tego postępuje, tak: „A co mnie to obchodzi, co będzie po mojej śmierci, za sto lat! A co mnie obchodzą inni! A dobrze mu/, im tak! A ja wszystko wszystkich/innych pier.../ch... na to kładę/mam to, ich w d…! Koło d... mi to lata! A niech wszyscy zdechną, g… mnie to obchodzi!”… Widzą też zagrożenie dla swoich interesów w powodzeniu innych. Uważają, że po rozwiązaniu problemów, nie będą już mogli „na ich rozwiązywaniu” prosperować... I tacy osobnicy są wyborcami, zajmują się tzw. rządzeniem...
Demokracja to rządy głupców; jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami (Arystoteles, ur. 384 p.n.e., zm. 324 p.n.e.)...
„POLITYKA” nr 16, 23.04.2005 r. KOMPLEKS POLSKI
(...) Kto o polskiej elicie pisał, że jest „pożądliwa sławy, (...) chciwa (...) przyrzeczeń nie dotrzymująca (...), w mowie nierozważna, do wydatków ponad stan” przyzwyczajona?
To jest opis deformacji polityków.
Pasuje do dzisiejszej Polski?
Ale nie tylko do Polski. Więc kto to napisał?
Jan Długosz – połowa XV w. Tylko „szlachtę” zastąpiłem „elitą” i po 600 latach pasuje jak ulał. Czy to coś mówi o trwałości polskiej specyfiki? (...)
Jacek Żakowski
Jan Kochanowski (1530-1584 r.): "Polak nowe przysłowie sobie kupi - przed szkodą i po szkodzie głupi"...
Ciekawe, czy przez kolejne 5 wieków dalej będzie to aktualne...
Osobniki, które nie myślą, a w efekcie nie rozumieją nawet elementarnych spraw, nie przejmują nikim ani niczym, nie mogą mieć prawa do decydowania!
Demokracja to wolność...* od rozsądku; nie służy wyborcom, tylko wybrańcom (i ich poplecznikom)
Jest to system wykorzystujący brak rozumowego postrzegania, oceny rzeczywistości, bierność, trwactwo, instynkt stadny, lojalność, usłużność wobec interesu rządzących, w których rękach są pożądane profity w zamian za współpracę, lojalność, a nie społecznego, aktywność polegającą na wspieraniu, wykorzystywaniu zastanej, jedynie słusznej..., sytuacji...
To prawo... do głosowania, a nawet, gdy spełni się destrukcyjne, aspołeczne, wynaturzające warunki, w tym wejdzie w tzw. układy, do wzięcia udziału w zagarnianiu stanowisk, by czerpać z nich profity i szkodzić; to prawo do rabowania, skażania, trucia, degenerowania; do realizowania utopi, destrukcji, a w efekcie autodestrukcji, zagłady, co prowadzi też do samozagłady... JAK WIDAĆ!
Co do przyczyn trwactwa, trzeba też dodać brak pozytywnej alternatywy – wszystkie dotychczasowe rozwiązania zawiodły (problemy są udziałem wszystkich państw). A racjonalizmu jeszcze nikt nigdy nie stosował, więc rodzi to do niego uprzedzenia (a może byłoby jeszcze gorzej?!), w tym z powodu, że wyklucza on wpływ na rządzenie tzw. mas (a to z kolei wzbudza strach. A właśnie to jest ATUT tego rozwiązania (...)).
DLACZEGO TAK TRUDNO DZIAŁAĆ RACJONALNIE NA DUŻĄ SKALĘ?
Dlatego, że ludzie kierują się instynktem stadnym - idą za innymi, popularnym, charyzmatycznym przywódcą (np. Hitler, Stalin, Wojtyła)(idea ma drugorzędne znaczenie)(a takiego konstruktywnego i jednocześnie powszechnie znanego człowieka, za którym mogliby pójść, nie znają, gdyż tacy są zamilczani, bo... uderzają w egoistyczne, krótkowzroczne interesy koncernów (np. naftowych, pojazdowych, zbrojeniowych), producentów (np. trucizny nikotynowej, alkoholu, szkodliwej żywności, szkodliwych farmaceutyków, tzw. reklam), kast (np. polityków, kleru, rolników, górników), finansistów (m.in. żyjących z spekulacji, dzięki zadłużaniu z odsetek) i z nimi kooperujących, w tym pracowników); myślą emocjonalnie, egoistycznie, krótkowzrocznie, bo edukacja w szkole, przykłady z otoczenia nie obejmują, nie zawierają, bardziej wyrafinowanych, całościowo przemyślanych, etycznych, racjonalnych treści, więc ich nie rozumieją, się ich boją.
Ewentualna Partia Racjonalnego Rozwoju też nie miałaby racji bytu z powyższych powodów.
/* A od czegóż to my jesteśmy wolni, np. od: świadomych, nieświadomych, zidentyfikowanych, niezidentyfikowanych psychopatów, debili; kanalii; cwaniaków, kombinatorów, w tym wśród rządzących; wpajania, realizacji utopii i tego skutków, w tym braku selekcji/selekcji negatywnej; degeneracji, przeludnienia, długów, biedy, nędzy, chorób, plag, rabunku surowców, skażania, zatruwania; zagłady przyrody, perspektywy samozagłady...
W.Cejrowski o demokracji parlamentarnej
http://www.youtube.com/watch?v=3zGa7vzVcIU&feature=related
www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Piątek [22.01.2010, 10:22]
WOLNOŚĆ WYBORU TO TRAGEDIA
Tak twierdzą amerykańscy naukowcy.
Począwszy od wyboru jedzenia, poprzez kanał telewizyjny, szkołę do której wyślemy nasze dziecko, rodzaj zawodu - nigdy nie mieliśmy aż tylu możliwości podejmowania decyzji. Niestety, ta wolność wyboru wiąże się z poczuciem dezorientacji i strachu - informuje "The Daily Telegraph".
Ludzie czują sparaliżowani, gdy mają zbyt dużo wolności, drżą z niepewności, czy podjęli właściwą decyzję. Obawiają się także, co inni powiedzą o ich decyzji. Gdy już dokonają wyboru często martwią się, że jednak był on zły. To czyni ich nieszczęśliwymi - wynika z badań przeprowadzonych przez profesor Hazel Rose Markus z wydziały Psychologii Uniwersytetu Stanforda.
Nie możemy zakładać, że wolność wyboru, tak jak jest ona rozumiana przez wykształconych, zamożnych ludzi z Zachodu, jest powszechnym dążeniem, że wszędzie i zawsze będzie wspierać wolność i dobrobyt - twierdzi profesor.
Jej zdaniem wolny wybór, nawet w sytuacjach gdy sprzyja wolności, wzmocnieniu pozycji i niezależności, nie jest dobrem idealnym. Zbyt duża wolność wyboru może bowiem również sprzyjać egoizmowi i brakowi empatii, ponieważ ludzie koncentrują się na własnych preferencjach kosztem tego, co jest dobre dla społeczeństwa jako całości. | WB
Trzeba odsunąć od władzy psychopatów, debili; kanalie!
Tak jak nie mse w kurniku jest dla lisa, zarażonych ptasią grypą kur, tak i dla opisanych powyżej osobników m.in. w Sejmie!
Jak ustalić, który ustrój jest najodpowiedniejszy? – PO EFEKTACH!
DLA ZROZUMIENIA, AKCEPTACJI, POPARCIA KONIECZNYCH DZIAŁAŃ, TRZEBA USYSTEMATYZOWAĆ, USTALIĆ, CO JEST DOBREM, A CO ZŁEM. Bo według mnie dobrem są działania przynoszące, w końcowym efekcie, dalszej perspektywie korzyści, a złem działania przynoszące w końcowym efekcie, dalszej perspektywnie niekorzyści.
Jeśli założymy, że dobrem są korzyści dla naszego gatunku, to pytanie brzmi: Czy wyczerpywanie surowców mineralnych i innych zasobów, skażanie środowiska, zagłada przyrody, trucie ludzi, degeneracja, a więc i rozmnażanie się osobników o niskim, niekorzystnym potencjale, przeludnienie; realizowanie utopii jest dobre... Chyba wszyscy się zgodzą, że NIE!!! Więc pierwszym etapem, by zakończyć destrukcję, jest ustanowienie racjonalnych, w mse emocjonalnych, utopijnych, systemów wartości.
By to ułatwić dam kilka przykładów:
Jeśli podtrzymujemy wegetację, dogorywanie, zajmujemy się chemicznym tzw. leczeniem ludzi nieużytecznych, szkodliwych, to bezsensownie skażamy środowisko, trujemy przyrodę, ludzi, przyczyniamy do chorób, zabijamy, ograbiamy zdrowych, młodych, pożytecznych ludzi z pieniędzy, zasobów, ograbiamy z nich przyszłe pokolenia – I TO JEST BARBARZYŃSKIE, BEZMYŚLNE, ABSURDALNE, UTOPIJNE, BARDZO ZŁE!!! I tak należy to nazywać!
Jeżeli pozwalamy na płodzenie, rodzenie: psychopatów, debili; kanalii, degeneratów; pasożytów; niedorozwoi (fanatyków, utopistów, zboczeńców, przestępców), chorych; rencistów itp., będziemy pozwalać na przerost populacji, to nie tylko nie rozwiążemy żadnego problemu, ale wręcz przeciwnie, ich skala, pod każdym względem, będzie rosła. A więc jest to katastrofalnym absurdem!; postępowaniem bardzo szkodliwym, złym!!! I tak należy je nazywać.
Z kolei selekcja pozytywna, tak by populacja składała się z ludzi normalnych, zdrowych, inteligentnych, o wysokim potencjale, walorach, regulacja wielkości populacji, tak by zachować z otoczeniem równowagę, zachować zasoby dla przyszłych pokoleń, jest RATUNKIEM, DZIAŁANIEM, DOBROCZYNNYM, ZBAWIENNYM. I tak należy je nazywać. A nie odwrotnie!
Obecnie ludzkość zezwala m.in. na przeznaczanie, wypracowanych przez nie, miliardów pieniędzy na zagładę przyrody, samozagładę, poprzez realizacje utopii, w tym konsumpcyjnej.
Obecnie będącym u władzy psychopatom, debilom; kanaliom, tak jak i znacznej części pozostałych, nie zależy na losie przyrody, nie obchodzi los przyszłych pokoleń (czy sami chcielibyście żyć w warunkach jakie zgotowaliście przyszłym pokoleniom: bez ropy, węgla, gazu, rzek (z powodu stopnienia lodowców), lasów, zwierząt, wokół pustynie, składowiska śmieci, wszystko, powietrze, ziemia, woda, skażone, wszyscy zatruci, zdegenerowani, chorzy, itp... I działania do tego prowadzące są dowodem wrażliwości, dobre...). Nie mają też odpowiedniej wyobraźni, świadomości, by zdać sobie sprawę z własnego losu, w tym jak moglibyśmy żyć w normalnych warunkach.
No to mamy za sobą pierwszy etap, i, co ważne, zgadzamy się. Drugi etap to zrozumienie, zaakceptowanie, poparcie koniecznych przeciwdziałań dla obecnej destrukcji, dla konstruktywnych zmian, by zamiast coraz gorzej, było coraz lepiej:
Powszechnie zmilczana alternatywa: www.racjonalnyrzad.pl
"WPROST" nr 11/2009: Ustawa o partiach właściwie uniemożliwia pojawienie się ugrupowania znikąd – po prostu nie będzie ono miało pieniędzy na wybory, na zaistnienie w mediach. Tylko charyzmatyczny lider mógłby to obejść, promując się w inny sposób.
Autor: Robert Mazurek
"WPROST" nr 12/2009 (1367)
GDYBYM MIAŁ WŁADZĘ
Z dzisiejszym kryzysem gospodarczym szybciej i lepiej poradziłby sobie sprawny władca absolutny niż rozchwiane, wiecznie dyskutujące demokracje. Z jednej strony, bez radykalnych zmian nie uda się trwale przezwyciężyć kryzysu i uniknąć tak wielkich zagrożeń w przyszłości. Z drugiej strony, ten kryzys jest jak dojście do ściany – ułatwia podjęcie decyzji, na które by się nie odważono w spokojniejszych czasach. (...)
Krzysztof Rybiński
[Konstruktywna dyktatura ma tą zaletę, iż nie kieruje się populizmem, głosem większości, kast; nie realizuje utopii (pseudo, czyli urojonego, wmawianego, dobra, nie doprowadza do zadłużeń, degeneracji, degradacji, zagłady; nie stwarza, tylko rozwiązuje problemy, zapobiega ich powstawaniu).
Tylko wielkiego formatu media, w tym redakcje pism, mogłyby odmienić rzeczywistość (gdyby to rozumiały, chciały)... - red.]
M.in. odnośnie nie logiki, nie etyki racjonalnego rządu...:
Niepodważalne prawo OCZYWISTOŚCI: Gdyby ludzie byli normalni, dobrzy, to i na świecie byłoby normalnie, dobrze.../Gdyby na świecie było normalnie, dobrze, to i ludzie byliby normalni, dobrzy.
PS
Tego ofiary utopijnie, jak wszystko wokół, emocjonalnie uważają, że istnieją dzięki zastanej sytuacji, a więc jej zmiana, to jakby zniszczenie warunków ich stworzenia – odczuwają lęk przed zmianami i sentyment do zastanych warunków, bo skoro to dzięki nim istnieją, tzn. że są dobre, i tylko takie umożliwiają kontynuację tego, co jest dobre, czyli przekazanie tego potomstwu...
Mają przez lata wszechstronnie dopasowywany umysł właśnie do takiej rzeczywistości, na nią zakodowany, i nie wyobrażają sobie innej sytuacji. Jako analogię podam taki przykład: Źle zaprojektowanym, zniszczonym, źle zarządzanym, tonącym statkiem płyną, o urodzenia, pasażerowie. Podpływa do nich dobrze zaprojektowany, w dobrym stanie i prawidłowo zarządzany statek. Jego kapitan proponuje przesiadkę, ale ci, którzy rządzili na tym tonącym statku już nie mogą podejmować decyzji, więc ich poplecznicy również tracą profity. A pasażerowie również wolą tonąć, niż się przesiąść, bo: ten nowy statek nie ma dziur, by woda się wlewała, a ich ma, i dzięki temu mają pracę – jej wylewanie. Nowy statek jest ze stali nierdzewnej, więc malarze, konserwatorzy także nie będą mieli pracy. A zamiast silnika parowego, gdzie w jego piecu spala się deski z podług, drzwi z kabin itp., dzięki czemu wyrywacze i spalacze mają pracę, to on ma żagle, więc jest napędzany wiatrem. Itp. Mało tego. To nie najwięcej publicznie gadający, się pokazujący jest tam kapitanem, tylko osoba normalna, mądra, kompetentna, a więc mało kto ma szansę na dostanie się na tą fuchę, a nawet do pomocy. Więc znów jest nieciekawie. I jeszcze jakby tego było mało, to decyzje podejmuje się rozsądne, a nie według zachcianek większości. Więc większość pasażerów czułaby się niedowartościowana, dyskryminowana, pokrzywdzona. NIE, na taką dziwność, odmienność, anormalność, krzywdę, NIKT się nie zgodzi!
Niepodważalne prawo ludzkiej, praktycznie, LOGIKI: Nie ma szans, by za sprawą dotychczasowych kreatorów rzeczywistości było inaczej, bo jest jak jest, właśnie za ich sprawą!
PS
PRAWO KATZA: LUDZIE I NARODY BĘDĄ DZIAŁAĆ RACJONALNIE WTEDY I TYLKO WTEDY, GDY WYCZERPIĄ JUŻ WSZYSTKIE INNE MOŻLIWOŚCI...
Niepodważalne prawo NORMALNOŚCI, SUKCESU: Normalność, dobro potrafią kreować tylko normalni, prawi, wybitni ludzie. A więc by było normalnie, dobrze, to trzeba rodzić i kształtować normalnych, o wysokim pozytywnym potencjale ludzi! Inaczej NIGDY nie będzie inaczej, niż jest... Gdyż dla ludzi nienormalnych, o niskim, szkodliwym potencjale, m.in., to nienormalność jest normalna, korzystna, a normalność uważają za nienormalną, im niesprzyjającą...!
PS
Jeżeli dotychczasowe postępowanie ludzkości jest prawidłowe, dobre, ludzie są mądrzy, dobrzy, rządzący są odpowiednimi do pełnienia tej funkcji ludźmi, to skąd na świecie jest tyle bezmyślności, nonsensów, absurdów - dlaczego wpaja i realizuje się utopie - cierpień, nieszczęść, tragedii, potworności, katastrof, klęsk, plag; zła...
Co da nawet najdoskonalsze prawo, co z działają nawet najwybitniejsi rządzący, jeśli stale będą rodzone osobniki o niskim, szkodliwym potencjale...
W każdej sekundzie tysiące degeneratów, psychopatów, debili demoralizuje, wypacza, zachęca do szkodliwego przyrządzania posiłków, spożywania szkodliwych produktów spożywczych, do kupowania rzeczy zbędnych, szkodliwych, wciąga w jakiś nałóg (eksponując, ucząc tego, przyczyniając się do tego rozpowszechniania, sprzedając narkotyki, zachęcając do trucia się), zaraża chorobami, m.in. wenerycznymi, religijnością, okrada, uszkadza ciało, stresuje, ogłupia, manipuluje, uszkadza psychikę, skaża, truje; przyczynia do chorób; przyczynia do wydatków, długów, strat, problemów, uszkadza geny; obniża potencjał; jest przyczyną cierpień, nieszczęść, tragedii, potworności, klęsk, plag; pogrąża tysiące ludzi!
PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.
GŁOS NADRZĘDNY – jest to głos osoby wybitnej, a więc dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznej, dalekowzrocznej, podejmującej decyzje po całościowej analizie, takim wnioskowaniu. Taki głos można podważyć wyłącznie merytorycznie (wówczas taka osoba traci status osoby wybitnej)!
Ja zajmuję się opisywaniem rzeczywistości, większość innych przedstawia o niej, wpojone, naśladowane, aprobowane, aktualne/jedynie słuszne, wyobrażenie, jej interpretację (osoby nie myślące, a więc nierozumiejące, nie wnioskujące, nie posługują się rozumem, a więc nie opierają się w ocenach na analizie, czyli logicznym wnioskowaniu, faktach, rzeczywistości, tylko na wizerunku, deklaracjach, obiegowych, ocenach, kierują emocjami, głosem większości, naśladownictwem (instynktem stadnym))...
RACJONALIZM – jest to logiczne, rozumowe analizowanie danych (przyjmowanie do wiadomości i wykorzystywanie wyników badań, doświadczeń), dedukowanie, wyciąganie wniosków, rozsądne, przemyślane postępowanie; to chłodna, na ludzką miarę, logika (często inspirowana intuicją – wyćwiczonego w wyciąganiu trafnych wniosków umysłu)(a więc wolna od absurdalnych dogmatów, uprzedzeń, stadnych presji); dogłębna, dalekowzroczna (stąd dla pozostałych niezrozumiała, niepojęta...) etyka mająca na celu w maksymalnie szerokim aspekcie, a więc obejmującym całą przestrzeń i w dalekiej perspektywie czasowej, dobro wszelkich istnień (z zachowaniem rozsądku).
Jest to więc też zdolność do wyprowadzania w sposób obiektywny, niezależny, czyli rzeczywistej (ponad emocjonalnej, kulturowej itp.), hierarchii ważności, wartości, i konsekwentne do tego postępowanie.
Czy politycy są od występowania w mediach, gadania, robienia dobrego wrażenie, czy od konstruktywnego działania, osiągania pozytywnych efektów, co powinno mówić samo za się?
OCENIAJCIE WEDŁUG EFEKTÓW, a nie na podstawie zajmowanego stanowiska, jak ktoś często występuje w mediach, jest cytowany (czyli za sprawą czego ktoś jest popularny – osiągniętych, rzeczywiście, czyli po całościowej ocenie, pozytywnych efektach, czy tylko dzięki aktorskim występom, -mediom*)(poznasz psychopatę, debila; kanalię po efektach działań jego)!
*Czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie)...
Dla mas KLUCZOWĄ informacją jest ilu z nich popiera daną osobę, propozycję - bo wówczas zadziała instynkt stadny, a po jemu ulegnięciu zespół nagrody...
Jedna z pułapek myślowych w systemie utopijnym, czyli gdzie wszystko jest na odwrót: jeśli ktoś jest na ważnym stanowisku, albo/i występuje w mediach, ma dużo pieniędzy, tzn. że jest autorytetem, a więc wie, potrafi więcej, ma rację... A, analogicznie, jeśli ktoś nie jest na ważnym stanowisku, albo nie występuje w mediach, ma mało pieniędzy, tzn., że nie jest autorytetem, a więc nie wie, nie potrafi więcej, nie ma racji...
Czym się różni myślenie racjonalne od emocjonalnego (stadnego) na jednym przykładzie:
Racjonalne: nie obchodzi mnie jaką ktoś zajmuje pozycję, co inni o nim sądzą, co deklaruje, na co się powołuje, tylko co robi, do czego się przyczynia, co osiąga.
Emocjonalne (stadne): nie obchodzi mnie (nie zastanawiam się) co ktoś robi, do czego się przyczynia, tylko jaką ma pozycję w hierarchii, co inni o nim sądzą, co deklaruje, na co się powołuje.
Jakie są konsekwencje myślenia, postępowania, emocjonalnego (stadnego). Otóż wykorzystujący to zjawisko, co też właśnie umożliwia wykorzystywanie, najpierw przygotowują odpowiednią, emocjonalną, argumentację swoich poczynań, tak by się podobała, a następnie robią co chcą (i to jest m.in. demokracja)...
PS1
Jeżeli np. wyczerpywanie surowców, ograbianie z nich przyszłych pokoleń, zatruwanie przyrody, skażanie środowiska, trucie ludzi, degenerowanie naszego gatunku, przyczynianie się do chorób, m.in. ogromnych wydatków na tzw... lecznictwo, śmierci, zagłada życia na Ziemi, zadłużanie, niewyobrażalne bogacenie się bezwzględnie egoistycznych, krótkowzrocznych jednostek kosztem niemal wszystkich, wszystkiego, w tym przyszłości, przyczynianie do nędzy, śmierci z głodu, ogłupianie, manipulowanie, wykorzystywanie ciemnych mas, destrukcyjne dyktatury (...) itp. – nazywa się, odpowiednio: demokracją, czyli współrządzeniem wszystkich obywateli (formalnie przez swych przedstawicieli), wolnością gospodarczą, konkurencją, rozwojem cywilizacyjnym, zapobieganiem nędzy, poszanowaniem życia, elementarnym prawem do posiadania własnego potomstwa, troską, walką z, niezależnym, niezawinionym od rządzących, kryzysem, tworzeniem msc pracy, itp., to wszystko w porządku...
Jeżeli racjonalne - rozsądne, całościowo przemyślane, dalekowzroczne, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne - propozycje nazywa się: selekcją, eutanazją, redukcją przeludnienia, ekonomią racjonalną, konstruktywną (m.in. wbrew egoistycznym i krótkowzrocznym interesom kast; RZECZYWISTĄ próbę ratowania istnień na Ziemi) dyktaturą (obecna - WSZECHSTRONNIE DESTRUKCYJNA - bankiersko-biznesowo-partyjno-medialna dyktatura, zwana demokracją jest - jak widać - dobra...) – to już źle...
Każda forma rządu, hierarchii które damy prawo do manipulowania rzeczywistością wykorzysta to w taki czy inny sposób a następne pokolenia ich potomkowie znów wykreują rasy panów, władze rodową etc...to zamknięte koło...
Ludzkość aby być wolną musi zapomnieć pojęcie władzy , hierarchii, rządu, konstytucji... to pojęcia patologiczne skłaniające do rządów ponad wartościami i etyką...
pozdrawiam
Wojciech dydymus Dydymski
Przedstawiam najkrócej jak to jest merytorycznie możliwe, jak powinny przebiegać profesjonalne, a więc możliwie najkorzystniej wybory na posła, senatora, ministra, członka rządu:
- na stronie głównej portalu Sejmu trzeba zamieścić ogólnodostępne forum, gdzie po zarejestrowaniu się każdy obywatel RP może zgłosić swoją kandydaturę, po wypełnieniu odpowiedniego formularza (dzięki czemu każdy może sam porównać poziom, kompetencje kandydatów). Po pozytywnej weryfikacji najlepszych ofert, niezależna, kompetentna, składająca się z profesjonalistów z odpowiednich dziedzin komisja wyborcza dokonuje jawnie, w sposób merytorycznie uzasadniony wyboru kandydatów na odpowiednie stanowiska, a ich wybór staje się prawomocny po 3. miesiącach, w czasie których można składać, wyłącznie merytorycznie uzasadnione, zastrzeżenia, skargi, kontrpropozycje. W czasie kadencji także można, merytorycznie, podważyć czyjeś kompetencje, a w razie stwierdzenia tego zasadności, na podstawie nawet jednego niepodważonego głosu obywatelskiego, trzeba usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się do pełnienia tego zadania, czy, gdy ktoś inny ma lepsze predyspozycje.
Trzeba też wprowadzić m.in. odpowiedzialność majątkową, karną dla polityków za szkodliwe działania (perspektywa wylądowania pod mostem czy/i w więzieniu skutecznie odstraszy większość nieudaczników, destruktorów). Oprócz tego trzeba wprowadzić jawny status:
Wszyscy ludzie muszą mieć w widocznym msu identyfikatory z numerem identyfikacyjnym (odpowiednik tablic rejestracyjnych w samochodzie) – plakietkę z elektronicznym chipem (umożliwiającym zeskanowanie m.in. nu identyfikacyjnego). Identyfikatory wyposażone byłyby w wyświetlacz i odbiornik, by zawsze pokazywały aktualny status, by nie trzeba było wymieniać plakietki. Wymusi to bardziej uczciwe i mniej uciążliwe postępowanie (np. będzie można wysyłać do banku danych inf. m.in. o trujących innych nikotynowcach, osobach przymuszających do słuchania radia, jazgotu muzycznego, dźwięków z słuchawek, ciamkania, strzelania gumą do żucia, uciążliwych psiarzach itp.), oraz ułatwi pracę policji itp. służb (m.in. zwiększy skuteczność ich działania, w tym szybkość identyfikacji, dokonywania zapisu do komputera, znajdywania przestępców, zmniejszy przestępczość, koszty dochodzeń).
Każdy posiadacz identyfikatora posiadałby także kierunkowy (elektroniczny element wysyłający żądanie podania nu identyfikacyjnego i odbierający inf. umieszczony w stalowej, zaślepionej z tyłu rurce), o zasięgu kilkunastu metrów skaner z funkcją zapisu i kierunkowego wysłania zapisanych danych innym osobom – świadkom.
Osobniki o statusie: aktywnie szkodliwy/a, b. szkodliwy/a (psychopata/ka, debil/ka, upośledzony/a psychicznie, o uszkodzonej psychice, chory/a, wypaczony/a umysłowo, zarażony/a HIV/, HCV, degenerat/ka-nikotynowiec/ówka/,narkoman/ka/,alkoholik/czka, pedofil/ka, oszust/ka, złodziej/ka) muszą, na żądanie osoby o statusie: wybitna, b. pożyteczny/a, pożyteczny/a, wartościowa potencjałem, przeciętna pożyteczna, opuścić jej towarzystwo, dane mse, nie zbliżać, nie interesować się. Muszą też, odpowiednio do swojego postępowanie, stanu, efektów oddziaływania, mieć zakaz spozierania wzrokowego na innych ludzi, itp.
Na portalu: www.jawnystatus.pl każdy może zapoznać się z podstawowymi danymi wszystkich obywateli wg ich nu identyfikacyjnego, oraz umieścić tam - jawnie, czyli podając swój nr identyfikacyjny - swoją opinię, informację o danej osobie po wypełnieniu tam standardowego, przejrzystego elektronicznego formularza, z opcją dołączenia zdjęć, nagrania dźwięku i, preferowanego, filmu. Trzeba też umożliwić wysłanie zawiadomienia z telefonu: SMS-em, MMS-esem. Osoby szkodliwe, łamiące normy współżycia społecznego, prawo, m.in. traciłyby prawo do ochrony danych osobowych, swojego wizerunku.
Kto będzie temu przeciw: osoby pożyteczne, konstruktywne, wybitne, pozytywnie wyróżnione, które awansowały, noszące swój identyfikator z dumą, czy osobnicy pasożytniczy, szkodliwi, destrukcyjni (czyli nie tylko nie wnoszący pozytywnego wkładu, ale jeszcze pochłaniający efekty pracy innych; pogrążający ludzi, społeczeństwo, państwo)(więc co powinni mieć do powiedzenia)...
Więcej na temat racjonalnie zarządzanego państwa: www.racjonalnyrzad.pl
http://www.imagic.pl/files//24301/./RACJONALNY%20SWIAT.png
Samo sformułowanie rząd, sformalizowany system edukacji brak poszukiwania wiedzy tylko ideologiczny schemat nauczania to kolejna ideologia mas...
Pozdrawiam
WDD
RACJONALNE MYŚLI, ANALIZY, WNIOSKI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl )(cz. 1)
http://www.wolnyswiat.pl/11h5.html
Wiedza drogą do mądrości, mądrość drogą do normalności, normalność drogą do szczęścia.
Musimy osiągnąć normalność na świecie (nie ma innej alternatywy/nie ma większego obowiązku dla świadomych istot. Nie ma innego celu dla mojego istnienia)!!!
System, w którym podejmuje się decyzje niepodważalne: logiczne, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, czyli także dalekowzroczne, a więc po całościowej analizie, takim wnioskowaniu, tego wykazaniu jest NIEPODWAŻALNY!
Plagi, tragedie, nieszczęścia, potworności, mają mse, bezpośrednio, pośrednio, w wyniku działalności osobników destrukcyjnych.
W NORMALNYCH WARUNKACH CHODZI M.IN. O TO, BY LUDZIE MIELI WSZECHSTRONNIE JAK NAJWYŻSZY, POZYTYWNY, POTENCJAŁ/WSZECHSTRONNE, INDYWIDUALNE, GATUNKU, DOSKONALENIE JEST PRIORYTETEM (dotychczas priorytetem - JAK WIDAĆ - jest, wszechstronne, niszczenie, degenerowanie, pogrążanie...)
Po tysiąckroć lepiej zapobiegać utracie potencjału, nie tracić wybitnej osoby (już za sprawą jednego szkodliwego osobnika ma mse efekt negatywnej lawiny. Na przykładzie chociażby nikotynizmu, alkoholizmu, narkomani – wszystko zaczęło się od jednej osoby, a obecnie dotyczy to miliardów )!
Więc m.in. trzeba przede wszystkim dbać o: ludzi zdrowych, by nie stawali się chorzy, o ludzi normalnych, by nie stawali się nienormalni, o ludzi inteligentnych, by nie stawali się głupi, o wartościowych, produktywnych, konstruktywnych, by im nie szkodzono, by ich nie degenerowano, by nie stawali się nieproduktywni, nieużyteczni, pasożytniczy, szkodliwi, by nie przybywało debili, psychopatów. Proszę nie stwarzać warunków do realizacji swoich anormalnych, aspołecznych potrzeb przez psychopatów i debili (ich pomocników), do ich destrukcyjnej prosperity. To jest właściwa, normalna hierarchia ważności, wartości (nie odwrotnie)!
(TZW.) NAUKA
http://www.wolnyswiat.pl/1h3.html
Tacy jak ja, nigdy nie powinni podlegać dotychczasowemu systemowi edukacji, poza wykształceniem podstawowym, a i to nie w pełnym wymiarze, podobnie nigdy nie powinniśmy zajmować się pracą zarobkową, jako taką (mieć problemy egzystencyjne). Za to powinniśmy zajmować się doskonaleniem się, być wszechstronnie wspierani, chronieni, a nasze możliwości wszechstronnie - pozytywnie - wykorzystywane.
Niestety, w moim przypadku, jak zwykle, wszystko było i jest na odwrót...
NIE ZACZYNAJ!
Nawet 90% potrzebnych do uzależnienia, degeneracji, zmian w organizmie, psychice, umyśle zachodzi podczas 1-wszego razu trucia się, niewłaściwego, szkodliwego, złego postępowania, szkodzenia (dotyczy to m.in. nikotynizmu, alkoholizmu, narkomanii, szkodliwego przyrządzania dań, spożywania szkodliwych produktów, zboczeń seksualnych, przestępczości, agresji). Dlatego tak ważne jest nie eksponowanie, nie promowanie, nietolerowanie takiego zachowania, postępowania, nie wystawianie się na oddziaływanie osób zdegenerowanych, szkodliwych, złych!
www.solidarni2010.pl | 28.04.2011 r., Autor: DGwiazda, wpisał dnia 25.04.2011 r.
TEORIA UWIĘZIONEGO UMYSŁU
Umysł człowieka współczesnego od najwcześniejszych lat dzieciństwa poddany jest nadzorowi. Nadzór ten można także nazywać wpływem.
Wewnętrznie, wpływ ten przejawia się w kontroli umysłu dziecka przez rodzinę, natomiast zewnętrznie jest to wpływ środowiska i czynników społecznych. I o ile wpływ wewnętrzny w przeważającej liczbie przypadków ma charakter pozytywny, to wpływ zewnętrzny takiego charakteru często nie ma. Te dwa przeciwstawne bieguny ścierają się ze sobą tworząc światopogląd człowieka.
Każdy ludzki umysł posiada pewne etapy rozwoju. Etapy te są hierarchicznie wyższe i niższe. Jednak nie każdy ludzki umysł przez czas swego istnienia osiąga etapy wyższe. Większość populacji poprzestaje na jednym z etapów, charakterystycznym dla ogółu. Zatrzymanie to w dużej mierze wynika z ograniczeń, jakie są narzucane na jednostkę przez społeczeństwo, lecz przede wszystkim przez jednostki nauczające. Ograniczanie ludzkiego umysłu dokonuje się poprzez uniemożliwienie mu rozwoju w innym kierunku, niż uznany powszechnie za słuszny.
Przyjąć należy, iż w każdym społeczeństwie 99% populacji stanowią jednostki odtwórcze spełniające rolę robotnic oraz 1% stanowiący jednostki twórcze. Jednostki odtwórcze mają ograniczone biologicznie możliwości rozwoju, są wiec w dużej mierze podatne na działania hamujące ich umysły. Taka zależność wynika z naturalnej predyspozycji jednostek twórczych do zapewnienia ciągłości gatunku i dalszego jego rozwoju.
Umysł uwięziony, to taki, który poprzez wyznaczenie mu pewnego kierunku dążeń, nie jest już w stanie samodzielnie z niego zboczyć. Taki stan umysłu jest przede wszystkim efektem długotrwałej indoktrynacji i manipulacji. Manipulacja kapitalistyczna ogranicza w dużej mierze zapędy nowatorskie. Młodzi zapaleńcy chcący zrealizować pomysł odbiegający od powszechnie przyjętej poprawności są publicznie wyśmiewani, ponieważ ich zachowanie jest niezgodne z ideologią kapitalizmu, która głosi, iż wszystko ma być równe. Następuje unifikacja na każdym poziomie życia społecznego - w sferze wartości, kultury i celów. Jest to zjawisko niesłychanie niebezpieczne, w dłuższej perspektywie grożące regresem intelektualnym świata.
Umysł jednostki wychowanej w świecie kapitalistyczno-liberalnym jest mocno ograniczony, jeśli wziąć pod uwagę jego zdolności twórcze. Ograniczenia te są narzucane przede wszystkim w placówkach szkolnych i na uczelniach. W szkołach polegają one przede wszystkim na wskazywaniu przez jednostki uczące co wolno, a czego nie wolno jednostkom uczonym. Ten monopol na wyznaczanie drogi do prawdy (a w efekcie, samej prawdy) powoduje, iż jednostki od najmłodszych lat szkolnych są przyzwyczajane do zachowań standardowych. Takie zachowania charakteryzują się podążaniem za gotowymi rozwiązaniami oraz brak inicjatywy autentycznie twórczej. W jednostkę są wpajane pewne pojęcia oraz prawa, które funkcjonują w jej mózgu jako prawdy absolutne. A więc w odniesieniu do tych narzuconych prawd jednostka podejmuje pewne działania twórcze. Jednak działania te, mimo iż posiadają znamiona twórczych, w rzeczywistości twórcze nie są, gdyż są mocno hamowane właśnie tymi prawdami narzuconymi odgórnie jednostce.
Zasadniczą rolę odgrywają tu wszelkiego rodzaju skrypty oraz podręczniki. Są one niczym innym jak subiektywnym komentarzem do podmiotu rozważań. Skoro komentarze te zalecane są do studiowania studentom, to łatwo można się domyślić, że muszą one spełniać pewne wymogi. Gdyby zebrać razem większość podręczników danego przedmiotu, cechą charakterystyczną jest ich jednogłośne brzmienie w kwestiach zasadniczych. Otóż, mimo iż podręczniki te posiadają różnych autorów, to sens merytoryczny jest taki sam.
Pozostaje pytanie: a gdzie tu miejsce na zdanie odmienne? Na myśl nowatorską? Tego miejsca nie pozostawiono, gdyż w rytm szaleńczej tendencji czasów teraźniejszych, ideologia stoi ponad naukową dociekliwością.
W odpowiednio spreparowanych (świadomie lub nie) podręcznikach i skryptach zawarte są swoistego rodzaju instrukcje postrzegania rzeczywistości. Człowiek, który tych treści uczy się na pamięć, automatycznie stosuje je na płaszczyźnie często nieświadomej, w życiu codziennym i w pracy naukowej także. Uporczywe trzymanie się schematów uniemożliwia stworzenie nowych pomysłów, co w efekcie prowadzi do intelektualnego regresu.
Pamiętać należy, iż człowiek w swym życiu przechodzi pewne etapy. Na każdym z tych etapów może nauczyć się (lub nie) pewnych umiejętności. Gdy etap rozwoju, w którym dana czynność ma szanse zostać przyswojona minie, wówczas przepada jakakolwiek możliwość nauczenia się tej czynności. Przykładem takiej czynności może być umiejętność ludzkiej mowy. Jednostka, która między 3 a 12 rokiem życia nie nauczy się mówić, traci te szanse bezpowrotnie. Tak samo dzieje się w wypadku uwięzienia umysłu poprzez propagandę manipulacyjną rozpowszechnioną w szkolnictwie i mediach. Jednostka, której umysł został ograniczony (Jo), zaczyna funkcjonować wedle schematu, i zachowuje się typowo i standardowo w pewnych określonych sytuacjach życiowych. Grupę, która steruje systemem propagandy manipulacyjnej oznaczyć należy jako (Gs).
Schemat zachowania jednostki (Jo) przedstawia się następująco: na początku zdarzenia jednostka otrzymuje bodziec o różnej sile natężenia. W momencie otrzymania bodźca, umysł jednostki działa na zasadzie odkrytej przez Pawłowa, mianowicie jest warunkowo nauczony pewnej reakcji. Kiedy następuje owa reakcja, należy domniemać, iż jest ona zgodna z założeniami grupy planistów sterujących (Gs).
Nie ma najmniejszych wątpliwości, co do faktu istnienia tzw. grupy planistów sterujących (Gs), gdyż jeśli istnieje manipulacja, to musi istnieć jej inicjator. Ta grupa znajduje się prawdopodobnie na najwyższym szczeblu władzy – władzy, która wykracza poza najwyższe organy państwowe i stoi ponad prawem. Niemożliwą wydaje się sytuacja, w której działania zaplanowane na tak szeroką skalę mogłyby być jedynie zbiegiem okoliczności. Napewno owa wspomniana grupa realizuje pewne ideologiczne założenia. Jest swego rodzaju gwarantem trwania obecnego statusu quo, korzystnego dla grupy kapitalistów liberalistycznych. Jej istnienie jest konieczne, gdyż bez niej niemożliwe byłoby panowanie ekonomiczne tej klasy.
Reasumując trzeba dodać, iż także na płaszczyźnie medialnej jednostka zostaje umysłowo ograniczona. Media powtarzając hasła – schematy myślowe, wzmacniają ich siłę oddziaływania w umysłach jednostek. W gazetach często można zauważyć powtarzanie się pewnych stałych elementów. Osoba stojąca z boku tych wydarzeń może dostrzec zjawisko unifikacji informacji medialnej. Należy pamiętać, iż zbieżność tych sloganów z treściami edukacyjnymi nie jest przypadkowa. Jest to celowa korelacja edukacji z instytucjami medialnymi, która razem tworzy dopiero prawdziwie potężne narzędzia manipulacji ludzkim umysłem. Gdyby między tymi obydwoma czynnikami następowały sprzeczności, wówczas żadne z nich nie byłoby skuteczne.
Ograniczanie umysłu jednostki mające miejsce w trakcie nauczania jest procesem, który często trwa latami. Najważniejszym okresem dla tego procesu z pewnością jest okres wczesnej edukacji szkolnej, gdy jednostka uczy się czytać i liczyć, przy czym poznaje podstawowe zasoby słownikowe. Wtedy to zostają w jej mózgu trwale zapisane podstawowe zasady społeczne. To, czy są one dobre czy też nie jest kwestią sporną. Pewne jest natomiast to, iż są one bezpośrednio związane z obowiązującą aktualnie ideologią państwową.
Dodać trzeba, iż każda jednostka ludzka w pewnym momencie swego życia staje na rozdrożu. Jest to niezwykle ważny moment dla dalszego funkcjonowania jednostki. W tym momencie jednostka dokonuje wyboru: którą iść drogą. Wyznaczoną odgórnie przez jednostki manipulujące czy też drogą własnego sumienia. Taka decyzja jest dokonywana na płaszczyźnie nieświadomej. Około 99% jednostek jest zbyt słaba genetycznie i niesamodzielna, by pójść drogą własnego umysłu, tak więc wybiera gotowe torowisko wyznaczone przez propagandę manipulacyjną obowiązującej ideologii.
Pavlos Patsidis
NAUKA, SZKOŁA KLUCZEM (czy szkoły sprzyjają, rozwijają, tworzą wybitne jednostki... czy je marnują i dlaczego)?
CZY UMYSŁ TO ŚMIETNIK, DO KTÓREGO NIM WIĘCEJ WEJDZIE, TYM LEPIEJ?
Cena zmuszania do ustandaryzowania jest niekiedy b. wysoka!
Jestem za specjalizowaniem się ludzi, a nie, na siłę, ich ujednolicaniem.
Jaki sens ma dzieciństwo niosące negatywny balast na całe życie?!
Edukacja musi być efektywna (podlegać prawom rozsądku, ekonomi) – należy edukować tylko tych i w tym zakresie, którzy się do tego nadają z godnie z ich możliwościami, predyspozycjami.
Nieruchliwy, siedzący, tryb życia, z tego zdrowotnymi, genetycznymi, ekonomicznymi, gospodarczymi skutkami, jest B. WYTRWALE utrwalany w szkołach...!
Dla jednych nauka to przyjemność, źródło satysfakcji, pasja, a dla innych jest przyczyną koszmaru, udręki, cierpień, urazów (m.in. dlatego istnieje dość często spotykane zjawisko niechęci do dokształcania się, zdobywania wiedzy, czytania itp. przez dorosłych.), nerwic i innych kłopotów psychicznych, wspomagania... narkotykami, lekami, alkoholem, niepowodzeń i klęsk życiowych (co dla niektórych jest wystarczającym powodem do samobójstwa!)! Odbywa się też niekiedy kosztem innych, niezbędnych do prawidłowego rozwoju, elementów jak przyjaźnie, zabawy, rozrywki, seks itp. Uczenie się wbrew sobie, swoim możliwościom (w tym chęciom), które również są potrzebne, to urazy na całe życie (np. nikt od wrodzonego cherlaka, mizeroty nie oczekuje by został np. siłaczem – bo od razu widać, że się do tego nie nadaje. Natomiast predyspozycje psychiczne, intelektualne nie są na ogół tak widoczne, stąd występuje podobne traktowanie i oczekiwania od zupełnie różnych osób).
Więc, czy ta droga jest przeznaczona dla wszystkich?! A skoro nie, to czy tacy ludzie mają być przekreślani?! A może mają inne zdolności? Do b. wielu zawodów nie potrzebna jest jakakolwiek szkoła, a wymaganie w takich msh tzw. papierka by zostać zatrudnionym, uzależnianie od tego zarobków, awansu musi być zabronione.
Np. jedne dziewczyny to urodzone aktorki, śpiewaczki inne to prostytutki (są rozbudzone seksualnie (a część z nich to nimfomanki), atrakcyjne, bez talentu do czegokolwiek, z wyjątkiem jednego...) i z nich właśnie taki będzie najlepszy pożytek. Brak predyspozycji do wchłaniania wiedzy nie jest w końcu ich winą, czy więc mają być za to karani?! Po za tym nie z każdego najlepszy pożytek będzie po przejściu, obecnej, szkolnej standaryzacji. Więc ci, którzy się nie kwalifikują, nie mają predyspozycji do nauki również muszą znaleźć swoje, satysfakcjonujące ich, z pożytkiem dla społeczeństwa, mse. Oni również zasługują na ciekawe życie.
Młodość powinna być wspaniałym, pozytywnym okresem życia, dającym, m.in. również b. potrzebny, emocjonalny kapitał.
Nauka powinna być racjonalna, pasjonująca, przyjemna, czyli jej sposób oraz zakres powinien być indywidualnie dobierany, powinna polegać na praktycznych zajęciach rozwiązywania, realizowania, dociekania, badania, analizowania, projektowania, konstruowania, zgodnie predyspozycjami, zainteresowaniami, możliwościami, potrzebami.
Czyli należy wprowadzić proludzką, prodziecięcą/na optymalną miarę ich możliwości, potrzeb normalną, efektywną, rozwijającą, racjonalnie zasadną naukę w szkołach (6 lat obowiązkowej nauki: w jeden dzień 4 godziny lekcji, a w drugi dzień filmy edukacyjne, wycieczki, zajęcia praktyczne (w tym poznawania zawodów), sport, rekreacja, itp.).
UWAGI, PROPOZYCJE:
– Sposób edukacji trzeba zróżnicować zarówno w poszczególnych klasach jak i szkołach. Trzeba zrobić szeroki podział według profilu psychologicznego, predyspozycji, zainteresowań.
– Trzeba jak najszybciej odkrywać zdolności, predyspozycje (dzięki np. rozbudowanym testom, realistycznym filmom o różnych pracach) by je rozwijać. By ułatwić dokonanie wyboru - by nie dochodziło do ogromnego marnotrawstwa czasu i energii w niewłaściwym kierunku nauki - należy już z uczniami pierwszych klas robić wycieczki do różnych msc pracy, pokazywać realistyczne filmy o różnych zawodach, formach zarabiania, realizowania swojego życia. Trzeba też przygotować odpowiednie programy, testy badające predyspozycje, zdolności, zainteresowania uczniów i robić je co roku. By jako dorośli robili to, co ich interesuje, do czego się nadają, z godnie z predyspozycjami, i osoby inteligentne nie były skazywane na degradację (bo często są traktowane jak te nieinteligentne – gdyż odbiegają od standardu, nie rozumieją... że tak trzeba itp.). By było jak najmniej ludzi niezadowolonych, rozczarowanych, cierpiących z powodu wykonywania niechcianej pracy i nie posiadania kwalifikacji do wykonywania interesującej daną osobę, czy nigdy nie odkrytych.
Trzeba w mse prokonsumpcyjnych ideologii; propagowania krótkowzrocznego egoizmu, „wyścigu szczurów” propagować podejście do świata, życia całościowe, dalekowzroczne, dogłębnie etyczne (największym dobrem jest harmonia z otoczeniem, zdrowie, wszechstronny rozwój, doskonalenie, współpraca; wspólne, czyli obopólne, dalekowzroczne dobro).
NAUKA POWINNA OBEJMOWAĆ M.IN.:
– zdrowy tryb życia - jego zalety - jak ważne jest - ZAWSZE - dostarczanie organizmowi tego, co potrzebuje (trzeba go słuchać oraz rozsądku)(że m.in. można mieć w wieku 30 lat wygląd i zdrowie obecnie przeciętnego 20 latka, a w wieku 50 lat 35 latka i to bez jakichś nadzwyczajnych wyrzeczeń): np. energii i budulca w postaci zdrowej żywności; spać wtedy i tyle, ile wymaga (budzić się samemu) – każdy indywidualnie, zależnie od indywidualnych predyspozycji, potrzeb, wieku, stanu zdrowia, trybu życia (w dzień i w nocy zachodzą w organizmie, w tym w mózgu, psychice, ważne procesy, ich zakłócanie, przerywanie, niedostatek, powoduje kumulujące się negatywne konsekwencje); dogłębne skutki trucia się wysoko przetworzoną, w tym poddaną wysokim temperaturom, żywnością, nikotyną, alkoholem, narkotykami i innymi chemikaliami (np. na porost mięśni, witaminami); że m.in. zwiększanie dawek, nałóg zaczyna się od przełamania bariery, strachu, rozsądku i wzięcia pierwszy raz – co często prowadzi do drugiego razu itd.; że są rzeczy, których NIGDY nie należy próbować (już po pierwszym razie występuje odruch kojarzenia np. danego widoku, zapachu z wcześniejszą konsumpcją, zażywaniem, postępowaniem)!; Że nigdy nie należy innych namawiać i w jakikolwiek sposób zachęcać do szkodzenia sobie i takie postępowanie jest podłe, nikczemne, oraz powinno spotykać się z obroną, odrazą i karaniem tak postępujących osobników!; Kumulowanie się negatywnych czynników i wzajemne potęgowanie ich negatywnego działania (np. 1 negatywny czynnik zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania o 5%, inny tyle samo, ale razem zwiększają je np. o 15%. A gdy wystąpią 3 łącznie, to ryzyko zachorowania (śmierci) zwiększa się do 30%. Że nie ma możliwości, by trucie się, niezdrowy tryb życia, nie miało negatywnego wpływu na organizm i potomstwo. Iż należy ilość negatywnych czynników zmniejszać (jeśli środowisko, żywność są niezdrowe to tym bardziej!)); wszechstronne skutki nieruchliwego trybu życia/zalety dbania o siebie, ćwiczenia, uprawiania sportu: wpływ na wygląd, samopoczucie, kondycję psychofizyczną, zdrowie, sposób myślenia, postępowania, powodzenie; wykłady z psychologii (m.in. motywację ludzkich działań); skutki hazardu: że m.in. NIE WARTO próbować go nawet raz – programować umysł na liczenie na fortunny zbieg okoliczności, zamiast na twórcze, aktywne działanie; wiedzę o religiach (ich korzenie);
www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Piątek [12.03.2010, 20:58]
POLSKIE DZIECI PO GIMNAZJUM? TO PIJACY I NARKOMANI
Nauczyciele milczą, bo boją się dostać nożem pod żebro.
Co czwarty nastolatek kończący gimnazjum pije alkohol, a co dziesiąty bierze narkotyki lub chodzi z nożem w kieszeni. Tak wynika z najnowszego raportu przedstawionego przez warszawskie biuro edukacji - donosi rmf24.pl.
By wiedzieć, jak walczyć z młodymi bandytami, nauczyciele muszą przechodzić specjalne szkolenia. Na razie ukończyło je 600 osób.
Na zajęciach nauczyciele uczyli się między innymi jak rozładowywać negatywne emocje nastolatków, w jaki sposób trafić do uczniów, czy w jaki sposób przeprowadzać trudne rozmowy z rodzicami - tłumaczy portal.
Pedagodzy nie umieją jednak walczyć z tym, czego nie widzą, czyli pozaszkolnym życiem ich podopiecznych.
Uczniowie korzystają z różnego rodzaju używek, w różnych miejscach. Starają się tego nie robić w szkole - mówi portalowi Marcin Pabierski, nauczyciel z warszawskiego gimnazjum. | JS
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [17.12.2009, 15:44] 1 źródło, 1 wideo
ZMASAKROWANE TWARZE ZNIECHĘCĄ DO ALKOHOLU? (WIDEO)
Terapia szokowa działa na pijącą młodzież.
Na zdjęciach są m.in. 17-latka z otwartym złamaniem nosa i wybitymi zębami (przewróciła się na chodniku) i 15-latek z odgryzionym w pubie nosem.
Zdjęcia zakrwawionych twarzy ich rówieśników i innych pijących na umór niesie długotrwałą zmianę nastawienia do alkoholu - informuje SKY News.
Trwającą kwadrans krwawą prezentację przedstawia młodzieży chirurg, na codzień szyjący pocięte głowy młodych alkoholików.
Lekarz Naczelny Kraju skierował ostatnio do rodziców gorącą prośbę, by próbowali trzymać dzieci z dala od alkoholu nim osiągną 15. rok życia. Aż połowa brytyjskich piętnastolatków już pije - dodaje stacja.
Za akcją edukacyjną stoi fundacja "Saving Faces", której pomaga 40. chirurgów z całej Wielkiej Brytanii.
Reakcja podpatrywanej przez SKY News młodzieży zdaje się potwierdzać skuteczność szokowej terapii. Pokazani na filmie zostali uczniowie Magdallen College School w Oksfordzie. | JS
– logikę, analizę, myślenie całościowe, racjonalne; dogłębną, dalekowzroczną, etykę (większość ludzi myśli i postępuje alogicznie, emocjonalnie. Np. trują się dodatkowo tn, alkoholem, narkotykami, bo środowisko i tak jest skażone...; A babcia paliła... ...dziadek pił... ...kolega bierze od 8 lat i...!). Że umysł analizuje, przetwarza - i na tej podstawie wyciąga wnioski, podejmuje decyzje - to, co mu się dostarczy. Jeśli dostarcza mu się śmieci (np. bełkot z RTV, prymitywnych osób), to tym się zajmie. Że umysł, podobnie jak komputer, programuje się (stąd to znane powiedzenie: „Z kim się zadajesz, takim się stajesz”.). Dlatego warto dostarczać mu najwyższej jakości materiał do analizy, przebywać w otoczeniu ludzi wartościowych (a nie np. ludzi uzależnionych od narkotyków, religii, alkoholu; ułomnych, zakompleksionych, zawistnych, złośliwych, okaleczonych psychicznie – destrukcyjnie oddziaływujących na otoczenie; wśród złodziei, osób agresywnych, aspołecznych (programowanie się na agresję skutkuje m.in. zwichrowanym postrzeganiem świata, tzn. interpretowaniem bodźców (a niekiedy nawet specjalnie szukaniem takich pretekstów) właśnie jako pretekst do agresji. Powoduje to też ciągłe pobudzenie organizmu, co w efekcie wywołuje samonapędzającą się spiralę agresji), ograniczonych umysłowo, chorych psychicznie itp.); kulturę, zachowywanie się (polecam moje pismo, w tym ulotki);
– ustalanie hierarchii ważności, wartości.
PS
Wyciąga P. pochopne, nietrafne wnioski, wydaje takie osądy (są kłopoty ze zrozumieniem).
Powodzenia
_____________
Polityka to zamknięte koła piękna idea + smutny koniec...
WDD